środa, 10 sierpnia 2016

Wyjazd do Polski

Z upływem czasu trochę trudno przypomnieć sobie  jak to było przed wyjazdem do Polski.
Pamiętam, że byłam zestresowana wyjazdem nie wiedziałam co zastanę w moim rodzinnym kraju i miejscowości, nie wiedziałam jak się będę czuła w Polsce po ponad 3 letniej nieobecności..
Przed samym wyjazdem wiadomo że musieliśmy się przygotować oraz pokupować upominki dla znajomych i rodziny. I ten stres czy oby nie zapomnieliśmy o kimś ważnym dla nas? Czy wystarczy upominków dla każdego? 
Oboje z mężem wybraliśmy  Emirates i Quantas jako linie lotnicze, którymi dostaliśmy się do Polski.  Wylecieliśmy z Melbourne przez Singapur i Dubaj do Warszawy.  Potem to już wypożyczonym autem pojechaliśmy w Dolnośląskie.
Jak policzyliśmy czas kiedy zamknęli drzwi od naszego  i dojechaliśmy do domu moich rodziców to zajęło nam 39 godzin podróży...

Tym samolotem lecieliśmy z Melbourne do Dubaj

Gdzieś pomiędzy Melbourne a Singapur
 
Przystanek w Singapur
 
Tuz przed startem
Czas spać :)
 
Tuż przed wyjściem z samolotu na lotnisko w Dubaj
 
Lotnisko w Dubaj
 

Już gdzieś w Polsce





 
I taki świat jest piękny!
 
Polska przywitała nas niestety dość chłodną pogodą, ale i tak byliśmy zadowoleni że nasza podróż prawie się się skończyła.. Na koniec czekała nas tylko 6 godzin jazdy z Warszawy w Dolnośląskie...:)

środa, 20 lipca 2016

Boże Narodzenie w... Lipcu


Swój pierwszy post po powrocie do Australii miałam napisać o swej podróży do Polski,  ale zdecydowałam że napiszę o Bożym narodzeniu w Lipcu.
Trochę dziwnie to brzmi ale cześć Australijczyków obchodzi Boże Narodzenie w lipcu.
Poszukałam sobie na Internet informacji dlaczego ludzie tu " świętują" to dziwne święto?
Odpowiedź jest prosta. Dlatego że tradycyjne święta są w grudniu, a to jest sam środek australijskiego lata. Wtedy ludzie przeważnie spędzają ten czas na plaży, lub przy rodzinnym grillu, zaś Boże Narodzenie w lipcu przypada na sam środek tutejszej zimy i wtedy wszyscy mogą jeść obfite jedzenie takie jak pieczenie, i pić ciepłe napoje oraz posiedzieć sobie przy ciepłym kominku ( tak jak w Europie).
Wiadomo, że Święta Bożego Narodzenia w lipcu nie zastąpią tradycyjnych świąt, ale to jest dodatkowa okazja spotkania  w rodzinnym gronie. Nie wszyscy świętują, ale w niektórych sklepach można spotkać witryny  przystrojone tak jak podczas grudniowych świąt.
Nie jest również oficjalnym świętem ale jego popularność wśród Australijczyków stale rośnie.
Nie do końca wiadomo skąd pochodzi to święto i kto je wymyślił ale prawdopodobnie z zachodniej części Blue Mountains w NSW.

 
 




sobota, 23 kwietnia 2016

Melbourne nocą.

Melbourne, tak jak każde duże miasto można odkrywać każdego dnia i na pewno każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego.  Wystarczy tylko wyjść z domu i przejść się ulicami Melbourne.
Przechadzając się po mieście można natknąć na wiele atrakcji oferowanych przez ulicznych artystów którzy w nadziei, że być może któregoś dnia uśmiechnie się do nich szczęście i zostanie odkryty talent i zostaną sławni.
Spacerując wśród zgiełku i hałasu, można słuchać gry na Didgeridoo w wykonaniu miejscowych muzyków, można zobaczyć  mimów  lub obejrzeć  breakdance w wykonaniu młodych chłopców....
Jednak naszym celem wizyty w Melbourne było nagranie zmierzchu w  mieście.
Uważam, jednak że najpiękniejsze miasto jest nocą,kiedy już wszystkie budynki są oświetlone i powoli zamiera ruch na ulicach, ale w dużym mieście to raczej nie możliwe ponieważ życie wciąż tętni swym rytmem....

Graffiti
 

Breakdance- popis młodych wykonawców.
 


Jedna z atrakcji miasta- przejażdżka karetą.
Federation Squere.

 
 MCG-Stadion gdzie rozgrywają się najważniejsze mecze piłki australijskiej i krykieta

 
Widok na miasto z balkonu Hamer hall Arts Center
 



Widok na Yarra
 

Melbourne o zmierzchu

Hamer hall Arts Center
 
 
Rowerowe ryksze

Przed Crown Casino.

 Crown Casino dla wielbicieli gier hazardowych. Przy okazji wygranej można tam również kupić coś fajnego.

Pierwszy raz widziałam namioty pod mostem..

Flinders Street nocą.

 
Czas do domu....
Na koniec video wykonane przez mojego męża.


poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Pożar ... kontralowany


W okresie letnim ale i też jeszcze jesienią, zagrożenie pożarem jest bardzo duże, dlatego też tutejsi strażacy podpalają suche trawy. Dzięki takim działaniom jest mniejsze ryzyko pożaru w parkach.
Czasem, jadąc autem można zobaczyć pracę strażaków.
Zdjęcia zostały zrobione niedaleko od domu w którym mieszkam razem z mężem.








niedziela, 27 marca 2016

Wesołych Świąt

 
 
Kochani

Życzę Spokojnych i Radosnych Świąt Wielkanocnych
Smacznego Jajka oraz Mokrego Śmigusa Dyngusa.
 Życzę wam abyście ten czas spędzili w rodzinnym gronie
pełnym szacunku i miłości
 
 

Freya93 
 
 

piątek, 18 marca 2016

Puffing Billy

Jeśli ktoś odwiedza Melbourne to koniecznie musi pojechać również na Puffing Billy !
Jest jedna z najgłówniejszych atrakcji jakie warto przeżyć będąc w Melbourne.
Puffing Billy jest wąskotorowy pociąg na parę wodną  który prawie sto lat temu jeździł na trasie Belgrave do Gemrook,  małego sennego miasteczka u podnóża gór Dandenong .
Dzięki pracy około 500 wolontariuszy jest możliwe przejechać tym zabytkowym pociągiem.
Jest to wielka frajda nie tylko dla dzieci ale również dla dorosłych. W ofercie tego pociągu, za odpowiednią opłatą można zjeść lunch, obiad oraz można również tańczyć !
Kierownictwo stara się uatrakcyjnić przejażdżki tym zabytkowym pociągiem . Dla mnie jest bardzo ciekawe,  że wszystkie pieniądze ze sprzedaży biletów idzie na utrzymanie tej linii jako pamiątkę dla przyszłych pokoleń..

 
 
 


Atrakcja nie tylko dla małych chłopców ale też dla tych dużych.



Była też obowiązkowo katarynka :)
 


 
 Ciuchcia Thommy :)
 

Radość dla wszystkich pasażerów :)
 

 
Ostatni przystanek Gembrook :)
Kiedyś razem z pasażerami to również przewożono towar.
 
 Widok z góry na stację Belgrave  Puffing Billy