niedziela, 9 marca 2014

1 Rok w Australii

   Rok temu ok 6-7 rano wylądowałam w Sydney.
Ten cały rok zmienił całe moje życie. Pozytywnie oczywiście!
W tym czasie wydarzyło się wiele nie przyjemnych wydarzeń, ale  bardzo dużo miałam wspaniałych niespodzianek.
Życie zawsze zaskakuje nas ludzi.
Na wiele spraw my sami mamy wpływ, ale też dzieją rzeczy na które nie mamy wpływu...
Przez przypadek zakochałam się, ale za to wcześniej wydarzyło się coś czego nigdy nie spodziewałam...
Wierzcie mi nic nie dzieje się bez przyczyny, warto przeżyć największy koszmar w życiu, tylko po to żeby spotkać wielkie szczęście!
Wiem coś o tym...

sobota, 1 marca 2014

Healesville Sanctuary

   
      Tydzień temu, w niedzielę była naprawdę piękna słoneczna pogoda więc mąż zabrał mnie               do Healesville Sanctuary.
  Jest to zoo w którym są tylko zwierzęta żyjące w Australii.
Kangury, Koala, Diabeł Tasmański żyją jednak w specjalnych ogrodzeniach tak żeby nikomu,
 a tym bardziej innym zwierzętom nie robiły szkody.
  Miałam okazję głaskać kangura, który " do skakał " do małej kałuży z wodą.
Z informacji pracownika, który pracuje przy kangurach powiedział, że kangury nie lubią
jak ich się głaska po głowie lecz bardzo lubią jak są głaskane po grzbiecie.. 


Freya93

Kangury mają naprawdę miękkie futerko...







Freya93



Misie Koala są naprawdę bardzo miłe i słodkie, ale tylko na odległość, żywią się liśćmi eukaliptusa, które sprawiają, że większość dnia przesypiają na drzewie.
W Australii występuje ok 1200 gatunków Eukaliptusa, Koala jedzą tylko osiem gatunków tego drzewa.
 W osobnych pomieszczeniach urządzono miejsca gdzie można zobaczyć nocne zwierzęta występujące w Australii.
Warto było zobaczyć w pół przyciemnionych akwariach Platypus i bardzo trudno je zobaczyć,
 a jeszcze trudniej zrobić zdjęcie gdyż są  mniej więcej wzrostu kota oraz bardzo ruchliwe.
Na ziemi jak chodzą to nie tak bardzo sobie radzą ale za to w wodzie zaś jak ryba..
Platypus wykluwają się z jajek ale co ciekawe młode są karmione mlekiem matki.

Freya93

Przyjrzałam się też bliżej Diabłom Tasmańskiemu, który z pozornie ma naprawdę milusi wygląd, lecz podczas polowania wychodzi ich prawdziwa natura. Jako ciekawostkę podano że na Tasmanii są gatunkiem szczególnie chronionym ze względu że wymierają przez nowotwór jamy ustnej. Rząd Australii chce te gatunki uratować, dlatego po kwarantannie są umieszczane w takich obiektach jak Healesville Sanctuary.
 W Zoo udostępniono dla zwiedzających klinikę dla zwierząt, gdzie można zobaczyć jak przebiega leczenie zwierząt lub czasem za specjalną szybą można obserwować przebieg operacji.

Freya93
 
 W Zoo udostępniono dla zwiedzających klinikę dla zwierząt, gdzie można zobaczyć jak przebiega leczenie zwierząt lub czasem za specjalną szybą można obserwować przebieg operacji.
 
 
Freya93
 
 Na osobnych wybiegach z dala od innych zwierząt odpoczywają sobie Psy Dingo, prawdziwe psy pustyni..

  a na koniec australijskie jaszczurki

Freya93
 
 
 I pelikany
 
Freya93

                                                          

środa, 19 lutego 2014

   
 

Rozmowa z sercem

 
Nie bój się serce
że kiedyś żyłeś w udręce
nie bój się serce
tej światłości
co prowadzi do miłości
Jeszcze raz zaufaj
całym sobą kochaj
nie bój się nowego życia
nie bój się nowych wyzwań
lecz zaufaj sobie i swej miłości
wtedy szczęście prawdziwe zagości
 
 
 

poniedziałek, 10 lutego 2014

Australian Day

    26  Stycznia co roku Australijczycy świętują Dzień Australii. Jak wszędzie są parady
 i inne atrakcje organizowane dla ludzi.
W tym dniu Kapitan Cook pierwszy raz stanął na australijskiej ziemi..
W Melbourne parada z tej okazji  odbyła na Swanston Street.
Otwarcie nastąpiło przez odśpiewanie Hymnu Australii.
Ponad 50 grup przeszło ulicami Melbourne, każda reprezentowała mniejszość narodową jaka jest w Melbourne.
Wielka szkoda, że nie było naszej polskiej reprezentacji..

Freya93
Freya93


Freya93


 Freya93
 

niedziela, 26 stycznia 2014

Aires Inlet

                                                                               Freya93

Freya93

Freya93

Freya93

Freya93



niedziela, 19 stycznia 2014

Upały w Victorii.


   W ostatnim tygodniu przeżyłam największe upały w całym swoim życiu.
W Melbourne temperatura nie schodziła poniżej 44 stopni Celsjusza, a wręcz przeciwnie z każdym dniem była coraz to wyższa, zaś  nocy spadała tylko do 30 stopni.
Słońce niemiłosiernie paliło wszystko dookoła, nie miało litości dla nikogo i niczego.
W takich sytuacjach bardzo ważna jest ochrona przed Słońcem.
Obowiązkowo trzeba nosić: kapelusz lub inne okrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne oraz smarować skórę kremem z odpowiednio wysokim filtrem UV, ja miałam +30, obowiązkowo trzeba mieć butelkę z wodą, żeby nie odwodnić organizmu.
W pracy pouczono, że trzeba dużo pić nawet jak nie mamy na to ochoty...
Jak zwykle w takich przypadkach odnotowano też liczne pożary wokół miasta, ponoć było ponad 100 pożarów w lasach.
Nawet jakiś człowiek podpalił łąkę parę kilometrów od naszego domu.
W Victorii obowiązywał najwyższy stopień zagrożenia przeciwpożarowego, czyli nie wolno było używać otwartego ognia nawet był zakaz urządzania grilla na świeżym powietrzu koło domu, używania kosiarki lub innych urządzeń które są na paliwo.
Ludzie na plażach i w miastach  chronili się również zakładając lekkie bawełniane bluzki z długim rękawem tak aby słońce popaliło skóry i nosili ze sobą parasolki przeciwsłoneczne.
 W domu pozaciągano firany i zasłony żeby słońce nie nagrzało mieszkania i każdy włączał domowe  klimatyzacje.
  Od piątku przyszło ochłodzenie i temperatura spadła o 20  stopni, ale jak na razie nie ma upragnionego deszczu...
Każdy kto ma ogródek to dwa razy dziennie podlewa ziemię, które w ciągu 2 godzin znowu robi się sucha.

Freya93
Freya93

Freya93


 

niedziela, 5 stycznia 2014

Nowy Rok

  Stary rok już odszedł a wraz z nim te wszystkie wydarzenia, które minęły.
Nie mam już żadnych  już postanowień poza tym żeby być szczęśliwą oraz zawsze być sobą.
 Nie udawać kogoś kim nie jestem.
Cieszę się bardzo że tutaj jestem wśród wspaniałych ludzi :)
Sylwestra spędziłam z mężem, nie sama...
Pojechaliśmy na przyjęcie sylwestrowe do jego kuzyna.
Tak jak wspominał Rick i jego żona codziennie dokarmiają papugi. Rano i wieczorem dają po 2 słoiki dżemu . Coś wspaniałego widzieć te piękne ptaki na wolności..


                                                                                                       Freya93



                                                                              Freya93