niedziela, 4 stycznia 2015

Boxing Day- szaleństwo zakupów

 
 
 

 

26 grudnia tutaj obchodzą Boxing Day czyli szaleństwo zakupów.
Wszystkie sklepy otwierają się o 6 rano a tłum ludzi czeka na otwarcie od godziny 4 rano. Gdy sklepy otworzą swe drzwi wówczas zaczyna istne szaleństwo wszyscy pchają się żeby jak najtaniej kupić. Obniżki faktycznie mieli duże i wiele rzeczy opłacało się kupić, jeśli się potrzebuje
W tym roku pojechałam z mężem ale nie o tak wcześnie rano lecz my  około godziny 11 żeby spokojnie pochodzić i popatrzyć co jest ciekawego. W sklepie Myer znalazłam fajne markowe spodenki za które zapłaciłam tylko $18!

Freya93
 
 
 
Freya93
 
Freya93

Nie miałam ochoty przepychać się między ludźmi i wydzierać sobie ubrań, jak to robiły dwie dziewczyny, które kłóciły się o jakąś sukienkę. Według mnie to nie jest zbyt rozsądne zachowanie... Nie dawno w telewizji pokazano małego chłopca który został podeptany przez kobiety, gdy dosłownie rzuciły się do Myer's.! 
Jak pojechaliśmy do Northland to nie można było zaparkować. Wszędzie było zajęte miejsca, mimo że tam jest 3 poziomowy parking !
 


piątek, 2 stycznia 2015

Pierwszy dzień świąt

  W pierwszy dzień świąt, tutaj to czas dla rodziny i znajomych. Wszystkie sklepy są pozamykane tylko otwarte są stacje paliwowe, Mcdonald's, restauracje... Jest to bardzo dziwny widok dla mnie że wszystkie parkingi w centrach handlowych są puste, gdy każdego dnia jak przechodzę koło parkingów to widzę morze samochodów.. Przynajmniej dwa razy do roku mogę podziwiać ten widok. 
W tym czasie wszyscy spędzają czas na plaży lub też są w parku i urządzają piknik dla całej rodziny.
My również wybraliśmy się do Bundoora Park na piknik. Nie spodziewałam się że będzie tam aż tak dużo ludzi!
 Czas na piknik z dala od hałasu i ludzi ..
 


 
Miła niespodzianka - Emu

Zanim rozłożyliśmy koszyk z piknikiem wybraliśmy się na mały spacer. Podczas tej małej wycieczki weszliśmy na najwyższy punkt w Melbourne czyli na górę Cooper (137 m nad poziomem morza)
Bundoora Park znajduje się ok 15 km od centrum miasta.  W tym parku znajduje się wiele atrakcji dla dzieci między innymi mała farma dla dzieci, dla dorosłych jest klub  golfowy. Podczas powrotu do samochodu niespodziewanie spotkaliśmy strusie Emu które były za specjalną siatką)
Podczas spaceru znaleźliśmy spokojne, ustronne miejsce niedaleko niewielkiego stawu gdzie  leniwie odpoczywaliśmy w cieniu drzew słuchając pluskania kaczek i innych ptaków wodnych.
 Widok na osiedle w Bundoora
 Widok na centrum miasta
 Najwyższy punkt w Melbourne
 Nad jeziorem


czwartek, 1 stycznia 2015

 
Szczęśliwego Nowego Roku !
 Spełnienia marzeń, szczęścia
a przede wszystkim zdrowia 
życzy
Freya93
i
               Kuchnia na antypodach          
 
 
 

piątek, 26 grudnia 2014

Rok na zdjęciach

Kochani
 
Życzę wam pogodnych i radosnych
świąt Bożego Narodzenia
Niech ta gwiazdka rozświetli wam
drogę do spełnienia waszych marzeń
 
 
Życzy
 
Freya 93

Polsko- australijska Wigilia


 
To już moje drugie święta Bożego Narodzenia w Australii. W zeszłym roku zrobiłam wigilię w domu teściowej ponieważ wówczas opiekowaliśmy się mamą.
W tym roku opiekę nad teściową przejął drugi brat męża więc mogłam przygotować tegoroczną wigilię w naszym domu. 
Kiedy szykowałam kolację,bardzo mi zależało na tym, żeby pokazać siostrzeńcom męża jak wygląda polska wigilia z tradycjami.
 Nie do końca udało mi się stworzyć atmosferę, ponieważ w Melbourne nie ma śniegu, ale poza tym szczegółem wyszło wszystko tak jak chciałam i w tym dniu udało mi stworzyć rodzinną atmosferę.
Jak tylko mój mąż przyszedł to nastawiliśmy polskie kolędy z YouTube.  Pogoda była w sam raz nie za gorąco i nie za zimno więc nie musieliśmy włączać klimatyzacji i każdy czuł się komfortowo. Kiedy goście przybyli, zanim zasiedliśmy do stołu polskim zwyczajem podzieliśmy się opłatkiem oraz złożyliśmy sobie życzenia.

 Przed przełamaniem się opłatkiem mąż wyjaśnił swym siostrzeńcom że trzeba się podzielić się opłatkiem oraz złożyć życzenia. Modlitwę odpuściliśmy sobie, z tej racji że nie jesteśmy zbyt religijni a spraw wiary nie przywiązujemy dużej wagi.






 Później zasiedliśmy do stołu i zaczęliśmy ucztę od zupy z suszonych grzybów.
Następnie na blacie kuchennym ułożyliśmy: Rybę po grecku, smażoną rybę ( mąż upiekł rybę
o nazwie Snapper ponieważ tutejszy karp jest naprawdę niesmaczny), kapustę z grzybami, gotowaną fasolę, sałatkę jarzynową, śledź pod kołderką, kluski z makiem, piernik oraz ciasto Amerykanin, kompot z suszonych owoców, chleb, opłatek. Przed podaniem ciast razem z teściową śpiewaliśmy polskie kolędy.


Potem była najważniejsza część kolacji - prezenty na które każdy czekał bez względu na wiek...
Kiedy już każdy sprawdził zawartość prezentu to szwagierka za proponowała że każdy weżmie za jeden koniec Christmas Bon- Bons tworząc krąg i w tym samym momencie pociągniemy.
z Christmas Bon- Bons wyskoczyły różne drobiazgi oraz karteczki z zabawnym pytaniem kto odgadnie to wówczas może założyć na głowę papierową koronę.



Wieczór był naprawdę bardzo przyjemny i czuć było świąteczną i rodzinną atmosferę.
Zauważyłam iż w oczach mojej teściowej zakręciła się łezka.
Chciałabym, żeby każde święta były tak wspaniałe i oddawały magię polskiej wigilii.

sobota, 20 grudnia 2014

Lato w grudniu.

  Dość dziwnie to brzmi ale tak to już jest tutaj w Australii, święta Bożego Narodzenia spędza się w lecie. Tutaj jest też drugie Boże Narodzenie 24 lipca czyli w środku tutejszej zimy ale tego święta  raczej nikt nie świętuje.
A tymczasem  w środku grudnia,przyroda w Australii rozkwita całym swym bogactwem...






 
Freya93
 
Freya93