czwartek, 12 kwietnia 2012

Myśli myśli, myśli...

Freya93


Towarzyszą nam od chwili poczęcia do samej śmierci i tak mają one wpływ na nasze życie i dzięki nim kształtujemy sobie zdrowie związki, dostatek ale również pogrążamy się w chorobie braku miłości i niedostatku stwarzamy sobie tzw "przeznaczanie".
Różne są myśli te dobre pełne ciepła i miłości radości co pozwalają duszy cieszyć się życiem i motywować do lepszego życia.
Negatywne myśli pełne nienawiści, strachu, zawiści, zazdrości lęku, niepewności rujnują życie duszy człowieka czyni ją nieszczęśliwą i pogrąża w ciemności, a nasza dusza potrzebuje światła....
Jak niewiele trzeba żeby myśli miały wpływ na nasze samo poczucie oraz jak widzimy drugiego człowieka i nasze życie..
To właśnie w myślach powstaje strach miłość radość i smutek
To właśnie w myślach budujemy sobie swoje życie
To właśnie w myślach człowieka tak wiele powstaje i tak wiele się niszczy
Jakże trudno jest kontrolować żeby były zawsze te dobre i budujące myśli
Prawdziwy obraz ludzi świata otoczenia pokazuje wówczas gdy ich nie ma i tylko oświeceni ludzie potrafią patrzeć na świat bez myśli.
Dzieje się tak ponieważ często w myślach osądzamy i przyklejamy ludziom etykietkę, a gdy ich nie ma to wówczas wszystko jest prawdziwe i pokazuje nam całą prawdę o otaczającym nas świecie okazuje się nam prawdziwą rzeczywistość, a nie takie jak my sami je ocenili
Jakże wielkim wysiłkiem być choć przez parę chwil lub minut bez myśli !! A jednak to jest możliwe i można się bez nich obyć można wejść w piękny świat bez iluzji osądzania można zajrzeć za kurtynę...
Każdy człowiek na ziemi umie bez nich żyć tylko najczęściej nie chce się nam się pozbyć bo dzięki temu buduje sobie świat wokół siebie taki jaki mu pasuje i pozwala manipulować innymi ludźmi siejąc ziarno niepewności i strachu.
Szczęśliwi, co wiedzą o tym nie dopuszczają do siebie i żyją w swoim własnym świecie bez myśli . Niestety tych co negatywnie myślą i są źle nastawieni do życia w swych umysłach jest wiele a dobra czysta myśl jest światełkiem zapalonym w ciemność i mimo że jest słabe ale jednak oświetli drogę życia duszy a w ciągu całego życia niejedno takie światełko zostanie zapalone.
Pamiętajmy o tym że ma wpływ na nasze życie i emocje jak w myślach pomyślimy o czymś co nam sprawia przyjemność to czujemy radość a jak to smutna myśl lub przypomni nam coś nieprzyjemnego to robimy się smutni..
Myśl jest cegłą słowo jest cementem ,a czyn jest dziełem i tak powstaje nasz dom w którym mieszkamy czyli nasze życie a jaki ten dom jest będzie zależeć od nas samych i naszych myśli...

wtorek, 10 kwietnia 2012


Freya93

Nie patrzeć na nic
zamknąć oczy na wydarzenia
niech się spełnia los przeznaczenia
nie znając nawet swego imienia
znając jedynie moc swego istnienia
iść do przodu
na nic nie patrząc
niczym strzała wypuszczona z łuku
mocna jak grom z nieba
lecieć do góry jak Feniks
do słońca
niszczyć co stanie na drodze
dla innych ku przestrodze
umrzeć i narodzić się ponownie
po to żeby nie żyć skromnie
lecz spełniona jak królowa
Żyć z podniesioną głową
nie patrząc na nic
nie znając żadnych granic
iść razem z życiem
nie chowając się skrycie.



niedziela, 8 kwietnia 2012

                                                              Widok z okna
Freya93

Jakie było dziś moje zdumienie gdy popatrzyłam przez okno ,a tu śnieg pada! Mało tego to było już ponad 10cm śniegu na zewnątrz. Pomimo, że dziś jest Wielkanoc dzień spędziłam normalnie jak co dzień pobudka, umycie i ubranie starszej pani oraz zrobienie śniadania to co zwykle: grzanka z masłem i miodem dla Frau Elizabeth, a dla mnie grzanka z masłem, twarogiem i dżemem oraz kawa dla nas obu. Świąteczny obiad trochę spóźniony gdyż oglądała mszę. Święta za granicą są dla mnie najlepsze gdyż nie ma tej obłudy i obżarstwa przy stole. Niemcy nie spędzają tak świąt jak Polacy nie ma święconki ani nawet nie mają Śmigusa-Dyngusa. Dla nich to dzień wolny od pracy, który poświęcają rodzinie.

Tak szczerze to ogóle nie spędziłam jak święta tego dnia,dzień jak co dzień z tą różnicą że dziś większość rodziny babci odwiedziła ją więc przed obiadem tylko drzwi otwierałam i dziękowałam za prezenty czyli słodycze oraz dobre gatunkowo wino. Słodycze dam dzieciom i rozdam przyjaciołom a wino wypiję w Polsce na grillu na które mam zaproszenie w czerwcu.

Wczoraj dostałam kartkę od znajomej z USA którą sama zrobiła i serdecznie jej dziękuję.Bardzo się ucieszyłam i bardzo mi się spodobała. Dostałam też bardzo miłego SMS od kogoś kogo nie znam ale czytam go często ponieważ tak ciepło napisał i mam cichą nadzieję ze zgodzi się na kawę którą za proponowałam w podziękowaniu za te życzenia i komplementy. Wielu osobom może wydawać dziwne ale nie jestem przyzwyczajona do komplementów i pochwał mam później wrażenie że powinnam więcej pracować nad sobą żeby na nie zasłużyć. Moja zmienniczka powiedziała mi że walnie mnie patelnią jak nie przestanę ciągle siebie krytykować i żebym zaczęła w końcu zacząć się doceniać. Bardzo się cieszę że mam tak dobry kontakt z osobami z którymi się zmieniam się. Z Agnieszką to mogłybyśmy nadawać ciągle non stop nawet Heide powiedziała czy nie nudzi się ciągle gadać ...Teresę poznałam w moim pierwszym miejscu gdzie pracowałam w Niemczech w Ruckersdorf (u z kropeczkami u góry) do dziś dzwoni do mnie czy to w Polsce jestem czy w Niemczech ale rozmowa to trwa 2-3godziny ciągle coś nowego opowiada ... Tak już powoli mija dzień za dniem ...

sobota, 7 kwietnia 2012


Freya93
 


Wesołych Świąt Wielkanocnych  oraz mokrego Śmingusa-Dyngusa

czwartek, 5 kwietnia 2012

Freya93

Jak powiedzieć kiedy nie da się ubrać w słowa
Jak powiedzieć coś co nie można wyrazić?
Jak powiedzieć za czym dusza tęskni?
Jakie dobrać zdania ?
Jak od powiedzieć na trudne pytania?
poproostu milczeć

wtorek, 3 kwietnia 2012

Freya93

Praca opiekunki poza granicami kraju wiąże się z uczuciem samotności i opuszczenia  w obcym otoczeniu. Powodem  stresu  jest też  codzienne, monotonne wykonywanie tych samych czynności, wysiłek fizyczny,obciążające psychikę sytuacje i trudności w porozumie waniu się z chorym. Starsi ludzie oraz chorzy bardzo często mówią cicho i nie wyraźnie a jak i czasem też  męczące są zachowania osób niepełnoprawnych umysłowo.
Samotność nie jest tak dokuczliwa jak ma się z kim porozmawiać najlepiej na żywo. Nie ważne czy to będzie w języku obcym czy w ojczystym. Dlatego bardzo ważne żeby wychodzić między ludzi i nawiązywać nowe znajomości. Posiadanie dostępu do internetu umożliwia  spotykanie się z rodakami lub normalna rozmowa przez Skype. Bardzo często u swoich koleżanek, które też pracują jako opiekunki jak i również u siebie zauważyłam że popada się czasem w huśtawkę nastrojów,drażliwość  oraz obwinianie się za pogorszenie się stanu chorego. Bardzo ważne jest uświadomienie sobie że nie jesteśmy odpowiedzi alni za stan chorego. Często wpływa na podopiecznego zmiany pogody różne infekcje oraz skutki uboczne zażywanych lekarstw  i wiek. Doskonale wiem na swym własnym doświadczeniu jak może czuć się opiekun. Zaczyna myśleć że niedostatecznie dobrze opiekuje się podopiecznym i obwinia siebie za pogorszenie stanu zdrowia pacjenta. Do niepokojących objawów należy tez izolacja od społeczeństwa uczucie opuszczenia oraz bezsilność. Opiekunowie stają się czasem drażliwi, bardziej podatni na rozpacz oraz irytację.
W takich sytuacjach staram się codziennie wychodzić z domu pod byle pretekstem oraz znajdywać sobie zajęcia żeby tylko nie dopuścić do takich sytuacji.Każdego dnia staram się coś zrobić dla siebie przyjemnego np w niedzielę wyjść do kawiarni lub na lody w miarę możliwości umówić się z kimś na spotkanie. Pod wpływem stresu wiele opiekunek miewa również problemy ze snem i bywają często nie przespane noce. Jak podopieczny nie wymaga opieki również nocą to  najlepiej jest kupić sobie w Polsce jakieś  medykamenty na sen i stres. Warto również samemu uzupełniać niedobory magnezu oraz witamin i w miarę możliwości pójść na spacer wieczorem, a w dzień pokój porządnie wywietrzyć. Wiele osób pracujących w tym zawodzie skarży się również na ból kręgosłupa który jest spowodowany przeciążeniem oraz stresem. Jedyną radą w miarę możliwości jest prawidłowe podnoszeniem ciężarów oraz poproszenie chorego (W miarę możliwości) o współpracę żeby też starał się podnieść.
Nie jest to łatwa praca, wiele osób uważa ze wiąże się z siedzeniem w domu. Owszem "siedzi" się w domu ale to jest jak prawie jak więzieniu...
Bardzo dużo daje również podejście rodziny chorego jak i podopiecznego. Jeśli widzi się że Rodzina docenia i rozumie,że to co się dzieje z chorym nie jest z winy opiekuna lecz to są skutki choroby  oraz wieku chorego to idzie jeszcze zwytrzymać pracując w tych warunkach. Bardzo miłe jest jak sam chory dziękuje i docenia pracę opiekuna nie mówię tutaj o pieniądzach lecz o zwykłym dziękuję oraz życzliwości z jego strony to w jakiś sposób pomaga w pracy. Jestem naprawdę zadowolona gdyż  trafiam na dobrych i życzliwych ludzi którzy widzą poniesiony trud.

niedziela, 1 kwietnia 2012




-Hallo, jest  tu ktoś?
-Nie ma nikogo..
-Jak nie ma skoro odpowiadasz. Kim jesteś?
-Nikim. 
- Jak można być nikim?
-Można, będąc nikim jest się wszystkim.....