czwartek, 2 sierpnia 2012


                                                                                                                                                                         Freya93


Spróbuję od powiedzieć sobie na pytanie czym jest Miłość?

Tak wiele się mówi o miłości między dwojgiem ludzi, o miłości rodziców do dzieci i odwrotnie, o miłości do zwierząt do przyrody, do świata i tak dalej ... ale samo uczucie miłości czy da się wyjaśnić?

Czemu ludzie tak dążą do tego uczucia? Czemu tak bardzo jej poszukują oraz są wstanie wiele dla niej samej zrobić. ale czy oby na pewno to uczucie potrzebuje poświęcenia? Czy można kochać swoich wrogów i nie przyjaciół?

Pytam siebie również czy istnieje też miłość uniwersalna, miłość do wszystkiego  co nas otacza?

W swoim życiu wiele czytałam książek o miłości o porywie tego uczucia jak również wiele słyszałam o prawdziwym uczuciu między dwojgiem ludzi .

W tej chwili nie chcę myśleć ani pisać o tym że to jest chemia bo jak wiadomo coś tą reakcję chemiczną uruchamia i nie chcę również analizować żadnego mechanizmu miłości ale chcę od powiedzieć czym Ona jest?

Jak powszechnie wiadomo uczucie Matki i dziecka jest bardzo silnie związane już od chwili poczęcia.
Miłość matki lub ojca dziecka powoduje, że dbają dziecko,pozwalają mu realizować jego marzenia, kształtuje się jego osobowość,przygotowuje do dorosłego życia, szanuje i pozwala usamodzielnić się, gdy już na to przyjdzie odpowiedni czas.
Miłość dziecka do rodziców to podziękowanie za to uczucie to jest branie wzoru życia to emocje przywiązania i później opieka oraz szacunek dla rodziców.

Miłość do przyrody i zwierząt to nic innego jak radość, szacunek który powoduje to że dbamy  i szanujemy oraz podziwiamy je i co się ostatnio zdarza nawet często walczymy o to żeby przetrwała. A natura wdzięcznie nam daje w zamian świeże powietrze czyste wody zieleń traw i drzew urodzajność zwierząt i roślin.
Miłość do świata to uczucie do wszystkiego co nas otacza ludzie przyroda zwierzęta.

Ale czemu ludzie tak bardzo poszukują tego uczucia wszędzie na zewnątrz? Czemu nie zaczną szukać tego uczucia w sobie? Nie wiedząc, że to się zaczyna od nas samych od naszego spojrzenia na świat ludzi oraz pozytywne spojrzenie

Wcześniej zapytałam się czy to uczucie potrzebuje poświęcenia?

Uważam, że nie bo jak czujemy to wszystko robimy z przyjemnością nie tracąc przy okazji samych siebie bardzo ważne jest to żeby nie oczekiwać od drugiej strony nic.
Bardzo ważne żeby nie zatracić siebie i dbać oraz pamiętać też o sobie i nie uzależniać się emocjonalnie ani w żaden inny sposób od drugiej osoby ale czerpać radość z spędzania czasu razem. Ważne żeby być w trudnych chwilach razem wspierając się i robiąc to z samych siebie a nie że tak wypada albo tak trzeba wówczas nie ma mowy już o poświęceniu.
Uważam że dla miłości nie trzeba  nic robić ona sama przyjdzie kiedy uzna że nadszedł jej czas a wystarczy o nią dbać kiedy już jest i pozwolić jej odejść kiedy uzna że czas jej minął i cierpliwie czekać na następną nie zapominając o tym że tak naprawdę prawdziwa miłość jest w nas samych.
Wracając do pytania czy można kochać nie przyjaciół i wrogów ?

Według wielu oświeconych ludzi jacy żyli i żyją pośród nas uważają że można kochać swych wrogów mi samej trudno na to pytanie od powiedzieć ale czy brak nienawiści to nie jest juz przejawem miłości ? 

Uważam że tak może są osoby co mają inną opinię na to stwierdzenie bo ktoś ich skrzywdził i czują uraz i nienawiść do tych osób ale czy nie lepiej dla tych ofiar przebaczyć i próbować chociaż nie czuć tego złego uczucia? Poczuć ulgę dla siebie i dać tą ulgę dla innych.


Czy miłość uniwersalna istnieje?
Sądz, że tak istnieje ale ona występuje bardzo rzadko i mało kto ją tak naprawdę czuje To jest nic innego jak szacunek do wszystkiego i do wszystkich bez względu czy coś jest dobre czy złe. Uniwersalna Miłość nie robi podziału na dobro i zło l, czy coś jest piękne lub brzydkie dla takiego uczucia wszystko jest piękne i dobre i wzniosłe ponieważ akceptuje Wszechświat taki jaki został stworzony.
Pisząc te słowa dziś uświadomiłam sobie że Miłość to nic innego jak HARMONIA w Wszechświecie.

wtorek, 24 lipca 2012

                                                                                                                                                                             Freya93



poniedziałek, 23 lipca 2012

                                                                                                                                                                                                                                    F reya93
W Waldhausen jestem już 18dni jak do tej pory było spokojnie aż do wczoraj
Od paru dni Klara ma problemy z żołądkiem kilkakrotnie kiedy tylko wracały jej wymioty mówiłam że trzeba zawołać lekarza ale ona nie chciała i rodzina się stosowała do jej życzeń .
Wczoraj  gdy jadła obiad znowu zwracała pożywienie kiedy już zaczęłam myć naczynia zauważyłam że ona jakby zaczęła tracić kontakt z rzeczywistością a wodę wylewała na podłogę pytałam się co robi a ona nic się nie odzywała chciała wstać ale zaraz upadła..Dobrze że zaraz za nią była ściana. Szybko do niej podbiegłam i posadziłam ją i zmusiłam jej lekko już zesztywniała ciało do tego żeby się pochyliła i uderzałam ją mocno w plecy..
Ona już zaczęła się dusić, nie wiem skąd wiedziałam co robić naprawdę nie wiem. Lekarz przyjechał dopiero gdy Juta zobaczyła że jednak sytuacja jest poważna .Przed podjęciem tej pracy nie przeszłam żadnego szkolenia udzielania pierwszej pomocy ani nikt mi nie mówił co mam robić w takich przypadkach Jedynie co polegam na swej intuicji. Większość firm pośredniczących i  wysałających kobiety do tej pracy nie przeprowadza   szkoleń, a powinni. Poza tym wydarzeniem to jest spokojnie tutaj dzięki życzliwości Niemców poznałam tutaj Polkę Irenkę która również tutaj pracuje jako opiekunka. Irenka jest miłą, serdeczną i ciepłą osobą spędzam z nią nie mal codziennie czas. Obie co drugi dzień jeździmy na rowerze i zwiedzamy okolicę. Dobrze mieć tutaj bratnią duszę ...

Podczas pobytu w Lenggries poznałam również "kolegę" na niemieckim portalu My Polacy jak do tej pory to rozmawiamy ze sobą na GG i nie mam jak narazie nic do zarzucenia są to zwykłe rozmowy o życiu i pracy a co dalej będzie zobaczymy ..

piątek, 13 lipca 2012

                                                                                                                                                                             Freya93
Poznałam smak wolności
dotknęłam radości
zobaczyłam życie
o tym marzyłam skrycie

sobota, 7 lipca 2012

Przyjazd do Aalen


Przed wczoraj  przyjechałam do Aalen mam tu się opiekować 86letnią Klarą W. Po przyjeździe na miejsce okazało że dom jest pusty i na mnie nikt nie czeka. Czekałam pod domem jakiś czas ale nikogo nie było pożniej drzwi otworzyła mi są sąsiadka Maja, odrazu po wejściu zobaczyłam, że dom stoi zaniedbany i opuszczony od jakiegoś czasu pomimo, że sąsiedzi dbają o ogródek i trawnik. Jak tylko wniosłam bagaże to sąsiadka zaczęła  mi pokazywać wszystkie pomieszczenia w domu. Wszędzie czuć było stęchliznę więc odrazu otwierałam okna.
Pokój mam na górze ale musiałam sama go sobie przygotować tzn wynieść wszystkie niepotrzebne rzeczy a było ich sporo znaleźć sobie kołdrę poduszkę pościel oraz zrobić miejsce na moje ciuchy gdyż wszystkie szafy są zapełnione. Później przyjechał siostrzeniec Oscar powiedział ze Klara jest jeszcze w domu starców więc przyjedzie na drugi dzień wieczorem ...
Dał też pieniądze na życie oraz numer kontaktowy do siebie i swej żony Juty

W domu nie było prawie nic do jedzenia oprócz dużych ilości makaronu, sąsiadka zrobiła drobne zakupy kupiła konserwy mięsne a w lodówce były też świeże jogurty parę butelek piw ( Klara lubi czasem wypić dla smaku), chleb ciemny ( całe szczęście że lubię), margaryna i nic poza tym...
Takiego miejsca to jeszcze nie miałam ale cóż oprócz swych zajęć to trzeba będzie trochę doprowadzić ten dom do czystości!
Z informacji z których mi udzieliła Juta to Klara chodzi sama za  pomocą rolatorka, będzie też sama się myła oraz sama wychodzić na spacery.

Ok 18 przyjechała do domu przywitałam ją a po udzieleniu ostatnich instrukcji przez siostrzeńca zostałyśmy w domu same.Dziwnie ją odbieram jakby cały czas była wystraszona i nerwowa. Praca zapowiada się spokojnie bez żadnych komplikacji. Przed przyjazdem Klary zdążyłam dowiedzieć że pobliżu też pracuje Polka ale jakoś nie spodobała mi się więc nie będę jej często odwiedzać. Miejsce gdzie jestem to chyba jakaś dzielnica Aalen ale właściwe miasto znajduje się jakieś 10km dalej więc znowu jestem prawie na wsi ...

16 Czerwca

 
W ten dzień zaplanowałam zwiedzić Gdynię.

Jedyną ciekawą atrakcją Gdyni to skwer Kościuszki tak jak  wszędzie w Trójmieście pełno kramów z pamiątkami   oraz wyrobami z bursztynów.
 Na skwerze Kościuszki można zwiedzić Statki-muzeum "Dar Pomorza oraz" Błyskawica".
W tym dniu co byłam to można było wejść po wykupieniu biletu na pokład "Dar Pomorza" akurat zdążyłam na wycieczkę podczas której pilot opowiadał historię statku po jakimś czasie jednak zdecydowałam się odłączyć od tej wycieczki i samej zwiedzić statek.
 Kierując się strzałkami zeszłam do maszynowni oraz do pomieszczeń gdzie są przechowywane żagle, zobaczyłam również kajuty zwykłych marynarzy jak i również mesę oficerską oraz kajuty oficerów i kapitana.
Po zejściu na ląd skierowałam się w stronę akwarium ale że trzeba było długo czekać więc zrezygnowałam z zobaczenia w drodze powrotnej skręciłam w aleję gdzie parę metrów dalej znajdowało się Muzeum Marynarki Wojennej. Ekspozycja była na powietrzu po wejściu można zobaczyć z bliska helikoptery z II wojny światowej armaty, działa, śruby oraz pociski podwodne. Muzeum raczej jest ciekawe dla osób interesujących się historią II wojny światowej oraz militariami. Lekko rozczarowana wróciłam do domku gdy tylko odpoczęłam znów skierowałam się na plażę żeby korzystać z słońca i ciepłej wody...

                                                                                                                                                                                                                                                Freya93



czwartek, 5 lipca 2012

Sopot..


                                                                                                                                                                                                                                                    Freya93