Chcę dotknąć gwiazd
chcę być wśrod was
wolna, lekka, szczęśliwa
dla wszystkich sprawiedliwa
chcę być królową wśród gwiazd
Chcę dostać skrzydeł parę
zajrzeć za tą kotarę
co kryje wszystkie tajemnice
poznać i przechowywać je pracowicie
poznać te wszystkie kraje...
dużo mam marzeń
co chowam w skrycie
jak wszyscy śpią
środa, 12 października 2011
wtorek, 11 października 2011
Jak kocham to całym sercem
jak płaczę to całą duszą
gdy pragnę to całym ciałem
gdy tęsknię to całą sobą
do czasu gdy się spotkam z tobą
wówczas wstrzymuję oddech
i jest wtedy czas prawdziwych uczuć
wtedy złe słowa nas nie poruszą
wszelkie zło jakie się pojawi miedzy nami
ciepło naszych serc te lody pokruszą
Oddam ci swoje serce uczuciem spełnione
oddam ci swoja duszę uradowaną
oddam ci swe ciało spragnione
oddam ci Siebie Tobą nasycone
i jedno cię kochany proszę
Nie spraw czasem żeby nie zostało serce złamane
bo później już nie będzie można go naprawić.
jak płaczę to całą duszą
gdy pragnę to całym ciałem
gdy tęsknię to całą sobą
do czasu gdy się spotkam z tobą
wówczas wstrzymuję oddech
i jest wtedy czas prawdziwych uczuć
wtedy złe słowa nas nie poruszą
wszelkie zło jakie się pojawi miedzy nami
ciepło naszych serc te lody pokruszą
Oddam ci swoje serce uczuciem spełnione
oddam ci swoja duszę uradowaną
oddam ci swe ciało spragnione
oddam ci Siebie Tobą nasycone
i jedno cię kochany proszę
Nie spraw czasem żeby nie zostało serce złamane
bo później już nie będzie można go naprawić.
Dzień dobry!
Jestem tu na chwilę
własnie przeszłam długą milę
usiądę cichutko nim wyruszę w dalszą drogę
odpocznę przy ciepłym kominie
jak nie długi czas minie
wezmę kij i worek wędrowny
wyruszę w świat szeroki
nie patrząc się na boki
zostawię wszystko za sobą
pójdę w stronę słońca
nie znając tej drogi końca
pójdę z podniesioną glową
gdy twarz roświetli Jutrzenka
bedzie już widoczna czerwona sukienka
na dalszą podróż będąc gotową.
Jestem tu na chwilę
własnie przeszłam długą milę
usiądę cichutko nim wyruszę w dalszą drogę
odpocznę przy ciepłym kominie
jak nie długi czas minie
wezmę kij i worek wędrowny
wyruszę w świat szeroki
nie patrząc się na boki
zostawię wszystko za sobą
pójdę w stronę słońca
nie znając tej drogi końca
pójdę z podniesioną glową
gdy twarz roświetli Jutrzenka
bedzie już widoczna czerwona sukienka
na dalszą podróż będąc gotową.
piątek, 7 października 2011
Mija kolejny dzień tutaj i czuję się z tego powodu bardzo zadowolona. Dzień dzisiaj był deszczowy i pochmurny. Jak zwykle w piątek pojechałam na zakupy z Barbarą, byliśmy w markecie Penny i Edeka oraz pojechaliśmy do sklepu gdzie są same napoje wzięliśmy wodę mineralną oraz sok jabłkowo-pomarańczowy. Następnie pojechaliśmy do apteki kazała mi samej iść i zamówić pieluchy, jutro rano apteka nam przywiezie. Aptekarka dała również leki. W domu okazało że jedne nie są te co bierze Frau Elisabeth odrazu jej zwróciłam uwagę. Dziś również umyłam moją pacjentkę. Nie lubię tego robić ale cóż obowiązek.
Nagość nie jest dla mnie niczym szokującym myłam już 83-letniego mężczyznę , który ważył 120kg i przy podnoszeniu jego oraz przenoszeniu z łóżka na wózek inwalidzki ok 10razy dziennie nieźle się nadźwigałam ale to już uroki tej pracy. Przy tej pani to nie nadźwigam się ale widzę jak zmienia się ludzkie ciało i jak mogę wygladać w jej wieku i bardzo bym sobie tego życzyła żeby mieć jej sprawność fizyczną i umysłową w wieku 94lat! Wygląd ciała również. Widzę, że wszystko rozumie co się dzieje wokół niej oraz co się do niej mówi. Chociaż tak naprawdę nie wiem co czuje...
Przyznam szczerze wolę oglądać młode męskie ciało niż stare...Nagość jest czymś naturalnym tylko My ludzie się ciągle czegoś wstydzimy i ukrywamy...
Nagość nie jest dla mnie niczym szokującym myłam już 83-letniego mężczyznę , który ważył 120kg i przy podnoszeniu jego oraz przenoszeniu z łóżka na wózek inwalidzki ok 10razy dziennie nieźle się nadźwigałam ale to już uroki tej pracy. Przy tej pani to nie nadźwigam się ale widzę jak zmienia się ludzkie ciało i jak mogę wygladać w jej wieku i bardzo bym sobie tego życzyła żeby mieć jej sprawność fizyczną i umysłową w wieku 94lat! Wygląd ciała również. Widzę, że wszystko rozumie co się dzieje wokół niej oraz co się do niej mówi. Chociaż tak naprawdę nie wiem co czuje...
Przyznam szczerze wolę oglądać młode męskie ciało niż stare...Nagość jest czymś naturalnym tylko My ludzie się ciągle czegoś wstydzimy i ukrywamy...
Pada deszcz wielkimi kroplami
siedzę z swymi myślami...
raczej marzeniami...
o wielkiej podróży
patrząc jak krople wpadają do kałuży
czas się nie dłuży
wiem, że ten czas nie znuży
kiedy tak deszcz pada
każdemu się przyda
podróż w głąb siebie
kiedy księżyc pięknie świeci na niebie
patrzy na każdego,nawet na Ciebie
Patrzy i pyta się
co zrobisz z swym życiem co darowano??
siedzę z swymi myślami...
raczej marzeniami...
o wielkiej podróży
patrząc jak krople wpadają do kałuży
czas się nie dłuży
wiem, że ten czas nie znuży
kiedy tak deszcz pada
każdemu się przyda
podróż w głąb siebie
kiedy księżyc pięknie świeci na niebie
patrzy na każdego,nawet na Ciebie
Patrzy i pyta się
co zrobisz z swym życiem co darowano??
środa, 5 października 2011
Idąc pod górę, leśną ścieżką myślałam o tych wszystkich kobietach, które spotkałam podczas podróży Niemiec, o zmienniczkach. Często rozmawiamy sobie o życiu o tym czemu jeżdzimy tutaj do pracy. Pierwszą poznałam Krystynę była pracownikiem banku ale zwolnili ją z pracy jej mąż też jeździł do pracy za granicę. Musieli jakoś utrzymać rodzinę.
Kolejna to Teresa prowadziła sklep ale w wyniku niekorzystnego wyroku musiała zapłacić karę dość dużą sumę pospłaceniu dalej jeździ żeby zamknąć sklep i zaoszczędzić na lepsze życie. Agnieszka zaś zaczęła wyjeżdżać żeby spłacić długi męża i utrzymać swoje dzieci, chce odejść od męża. Te dziewczyny i inne kobiety spotkane w busie mają ten sam powód chcą być niezależne w Polsce mają problemy osobiste, finansowe. Tutaj jak jest dobra rodzina i praca nie jest zbyt ciężka to naprawdę można odpocząć psychicznie od problemów, które pozostały w Polsce. Kobiety, które mają dzieci to najbardziej się poświęcają żeby je utrzymać. Claudia młoda dziewczyna, młodsza ode mnie, matka dwójki dzieci a z trzecim w ciąży, mąż dopiero firmę rozkręcał chociaż wiadomo w Polsce zacząć od nowa nie jest tak prosto zwłaszcza w małym prowincjonalnym miasteczku.
Jak widać każda z kobiet przyjachala z jakiegoś powodu a to po rozwodzie lub przed, żeby się albo nawet uciec od męża pijaka a co czasem może damskiego boksera... zawsze jakiś jest powód. Od roku( bo od tego czasu jeżdzę) nie spotkałam żadnej kobiety żeby przyjeżdzała do pracy do opieki bez jakiegoś problemu czy tylko i wyłacznie żeby zarobić. To już moje ostatnie miejsce jako opiekunka babci nie chcę już więcej pracować w takim zawodzie za granicą następna praca będzie inna taka abym była z niej zadowolona w ruchu między ludźmi i dużo lepiej płatna...
Kolejna to Teresa prowadziła sklep ale w wyniku niekorzystnego wyroku musiała zapłacić karę dość dużą sumę pospłaceniu dalej jeździ żeby zamknąć sklep i zaoszczędzić na lepsze życie. Agnieszka zaś zaczęła wyjeżdżać żeby spłacić długi męża i utrzymać swoje dzieci, chce odejść od męża. Te dziewczyny i inne kobiety spotkane w busie mają ten sam powód chcą być niezależne w Polsce mają problemy osobiste, finansowe. Tutaj jak jest dobra rodzina i praca nie jest zbyt ciężka to naprawdę można odpocząć psychicznie od problemów, które pozostały w Polsce. Kobiety, które mają dzieci to najbardziej się poświęcają żeby je utrzymać. Claudia młoda dziewczyna, młodsza ode mnie, matka dwójki dzieci a z trzecim w ciąży, mąż dopiero firmę rozkręcał chociaż wiadomo w Polsce zacząć od nowa nie jest tak prosto zwłaszcza w małym prowincjonalnym miasteczku.
Jak widać każda z kobiet przyjachala z jakiegoś powodu a to po rozwodzie lub przed, żeby się albo nawet uciec od męża pijaka a co czasem może damskiego boksera... zawsze jakiś jest powód. Od roku( bo od tego czasu jeżdzę) nie spotkałam żadnej kobiety żeby przyjeżdzała do pracy do opieki bez jakiegoś problemu czy tylko i wyłacznie żeby zarobić. To już moje ostatnie miejsce jako opiekunka babci nie chcę już więcej pracować w takim zawodzie za granicą następna praca będzie inna taka abym była z niej zadowolona w ruchu między ludźmi i dużo lepiej płatna...
poniedziałek, 3 października 2011
Dziś rano wstałam wyjątkowo wypoczęta co mnie trochę ździwiło ponieważ wczoraj wieczorem wyjątkowo się źle czułam.
Śniło mi się w nocy że szłam drogą,, a raczej biegłam miałam zdążyć na jakiś bus żeby odebrać swoją walizkę którą zostawiłam w jakimś miejscu po drodze spotkałam jakieś swoje znajome przeprosilam je powiedziałam że nie mogę rozmawiać ponieważ się śpieszę na autobus o 15 i biegnę szybko do domu. idę na przystanek autobus jest nie o 15lecz o 17 nie pamietam co dalej było ponieważ zadzwonił budzik w telefonie popatrzyłam iż mogę jeszcze zasnąć to póżniej przyśniła mi się moja wielka podróżna walizka, a póżniej jeszcze raz zadzwonił budzik i niestety musiałam wstać
Po kawie pojechałam na wycieczkę rowerową chcę zwiedzić okolice tutaj jest naprawdę pięknie pojechałam w stronę Bad Tolz ale skręciłam w ścieżkę polną nie pożałowałam tej decyzji trochę dalej zobaczyłam przepiękny widok rzeki Issar: kamienista plaża kamienie pośrodku rzeki i szum wody która pokonuje je wracając znalazłam niebieską wróżkę -lalkę wzięłam ją do ręki i postanowiłam ją wziąć do domu stoi teraz koło palącej się świeczki.
Często opiekując się starszą panią mam wrażenie że opiekuje się 94letnim dzieckiem które owszem chodzi za pomocą rolatorka, sama je ale za to ubieram jej ubranie, myję, przebieram pampersa, wycieram, kroję jedzenie na małe kawałki,podaję i przygotowuję leki, robię zakupy razem z jej córką Barbarą,sprzątam mieszkanie i wykonuję inne obowiązki domowe do tego jestem na każde jej zawołanie ale ona nie wykorzystuje tego nie należy do osób kapryśnych. Frau Elisabeth to cichą jest spokojną kobieta zamknęła się w sobie od wypadku. Jedyną jej rozrywką jest wyjście na balkon w ciepły dzień, oglądanie telewizji. Trochę się dziwię dzieciom, że nie stworzyli jej lepszych warunków. Od 4lat nie wychodziła z domu mieszka na 1piętrze powinna się przeprowadzić na parter tym bardziej że tam mieszka jej córka która odwiedza mieszkanie raz na dwa tygodnie. Nie mam zamiaru się wtrącać w sprawy rodzinne. Czasem mam wrażenie że ona widzi swoje siostry które zmarły i sama odczuwam ich obecność co nie jest dla mnie zbyt przyjemne zwłaszcza że tutaj nie było żadnych uczuć.
Najbardziej je odczuwam w pokoju stołowym tam to jestem wyjątkowo zmęczona i senna i trochę w kuchni ale w "moim" pokoju czuję się bezpieczna codziennie palę swiecę i do tego ta wróżka Issar czuwa ...
Od dwóch dni jest tutaj festyn ale z racji wykowanych obowiązków nie moge sobie pozwolić na zabawę chociaż nie raz mam wielka ochotę się zabawić. Ten festyn jest podobnym świętem jak nasze dożynki i wszyscy mają dwa dni wolnego od pracy.
Staram się nie siedzieć w domu wykorzystuję każdą chwilę żeby wyjść między ludzi to ważne będąc opiekunką sama w domu z starszą osobą, która nie może za bardzo się poruszać. Wszystkim opiekunkom pracującym za granicą radzę żeby jak najczęściej wychodzili między ludzi choćby na spacer czy na małą kawę.
Pracując za granicą ważne jest żeby się nie zamykać w domu i mieć kontakt z ludźmi, a przede wszystkim nawet w stopniu podstawowym opanować język bardzo ułatwia to życie za granicą, a reszta przyjdzie z czasem jak rozmawia z cudzieziemcami. Pozwoli uniknąć wiele przykrych sytaucji a przede wszystkim nie odczuwa się wówczas tak bardzo samotności...
Śniło mi się w nocy że szłam drogą,, a raczej biegłam miałam zdążyć na jakiś bus żeby odebrać swoją walizkę którą zostawiłam w jakimś miejscu po drodze spotkałam jakieś swoje znajome przeprosilam je powiedziałam że nie mogę rozmawiać ponieważ się śpieszę na autobus o 15 i biegnę szybko do domu. idę na przystanek autobus jest nie o 15lecz o 17 nie pamietam co dalej było ponieważ zadzwonił budzik w telefonie popatrzyłam iż mogę jeszcze zasnąć to póżniej przyśniła mi się moja wielka podróżna walizka, a póżniej jeszcze raz zadzwonił budzik i niestety musiałam wstać
Po kawie pojechałam na wycieczkę rowerową chcę zwiedzić okolice tutaj jest naprawdę pięknie pojechałam w stronę Bad Tolz ale skręciłam w ścieżkę polną nie pożałowałam tej decyzji trochę dalej zobaczyłam przepiękny widok rzeki Issar: kamienista plaża kamienie pośrodku rzeki i szum wody która pokonuje je wracając znalazłam niebieską wróżkę -lalkę wzięłam ją do ręki i postanowiłam ją wziąć do domu stoi teraz koło palącej się świeczki.
Często opiekując się starszą panią mam wrażenie że opiekuje się 94letnim dzieckiem które owszem chodzi za pomocą rolatorka, sama je ale za to ubieram jej ubranie, myję, przebieram pampersa, wycieram, kroję jedzenie na małe kawałki,podaję i przygotowuję leki, robię zakupy razem z jej córką Barbarą,sprzątam mieszkanie i wykonuję inne obowiązki domowe do tego jestem na każde jej zawołanie ale ona nie wykorzystuje tego nie należy do osób kapryśnych. Frau Elisabeth to cichą jest spokojną kobieta zamknęła się w sobie od wypadku. Jedyną jej rozrywką jest wyjście na balkon w ciepły dzień, oglądanie telewizji. Trochę się dziwię dzieciom, że nie stworzyli jej lepszych warunków. Od 4lat nie wychodziła z domu mieszka na 1piętrze powinna się przeprowadzić na parter tym bardziej że tam mieszka jej córka która odwiedza mieszkanie raz na dwa tygodnie. Nie mam zamiaru się wtrącać w sprawy rodzinne. Czasem mam wrażenie że ona widzi swoje siostry które zmarły i sama odczuwam ich obecność co nie jest dla mnie zbyt przyjemne zwłaszcza że tutaj nie było żadnych uczuć.
Najbardziej je odczuwam w pokoju stołowym tam to jestem wyjątkowo zmęczona i senna i trochę w kuchni ale w "moim" pokoju czuję się bezpieczna codziennie palę swiecę i do tego ta wróżka Issar czuwa ...
Od dwóch dni jest tutaj festyn ale z racji wykowanych obowiązków nie moge sobie pozwolić na zabawę chociaż nie raz mam wielka ochotę się zabawić. Ten festyn jest podobnym świętem jak nasze dożynki i wszyscy mają dwa dni wolnego od pracy.
Staram się nie siedzieć w domu wykorzystuję każdą chwilę żeby wyjść między ludzi to ważne będąc opiekunką sama w domu z starszą osobą, która nie może za bardzo się poruszać. Wszystkim opiekunkom pracującym za granicą radzę żeby jak najczęściej wychodzili między ludzi choćby na spacer czy na małą kawę.
Pracując za granicą ważne jest żeby się nie zamykać w domu i mieć kontakt z ludźmi, a przede wszystkim nawet w stopniu podstawowym opanować język bardzo ułatwia to życie za granicą, a reszta przyjdzie z czasem jak rozmawia z cudzieziemcami. Pozwoli uniknąć wiele przykrych sytaucji a przede wszystkim nie odczuwa się wówczas tak bardzo samotności...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



