Tutaj w Melbourne jest wiele miejsc gdzie można kupić niemal wszystko zaczynając od tanich pamiątek po ubrania sprzęt gospodarstwa domowego, mięso i ryby.
Najbardziej znany jest tu w Melbourne, Victoria Market, który znajduje się w centrum miasta, a w północnej części miasta najbardziej znany targ jest Preston Market.
Preston Market został otworzony w 1970 roku i od tego czasu rozrósł się do 130 sklepów W tym jest , 6-7 delikatesów europejskich, około 6 sklepów rybnych, 2 rzeźników 12 sklepów warzywnych, różne stoiska z odzieżą, zabawkami i inne. Na każdym rogu można sobie coś kupić posiłek ( jeśli ktoś lubi jedzenie na wynos) z kuchni chińskiej, wietnamskiej, włoskiej. Na Preston Market można też zaopatrzyć w chleb polski, niemiecki lub włoski. W tym miejscu jest zawsze zgiełk i hałas ponieważ niemal wszyscy sprzedawcy konkurują ze sobą krzycząc swoje ceny lub okazje jakie w tym czasie oferują. Preston Market posiada ogromny, bezpłatny parking oraz niedaleko targu jest dworzec kolejowy oraz przystanki tramwajowe.
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
niedziela, 26 lipca 2015
Park Yan Yean
Tydzień temu, tu w Melbourne była ładna pogoda, która nie zdarza się zbyt często w okresie zimowym dlatego wybraliśmy się do Parku Yan Yean. Park ten znajduje się około 20 km od naszego domu. Jest to jedno z ładnych miejsc gdzie warto się wybrać z rodziną na piknik lub po prostu pospacerować sobie i przy okazji podziwiać widoki.
Na wzgórzu stoi mały domek, w którym kiedyś tu mieszkał inżynier wraz rodziną. Przechadzając się razem z mężem pomyślałam że owa rodzina chyba czuła się szczęśliwa mając nie daleko domu tak wspaniały widok każdego dnia..
Jednego tylko żałowałam iż nie mogłam wejść do wody albo chociaż dojść bliżej brzegu ponieważ całe jezioro było zagrodzone siatką i był zakaz zbliżania się do brzegu. Być może dlatego jest zakaz ponieważ to jezioro jest jedno z wielu zbiorników wodnych które zaopatrują miasto w wodę pitną.
Niestety, nie podoba mi się tutaj że jak są czyste jeziora to jest zakaz zbliżania się do brzegu.
Na wzgórzu stoi mały domek, w którym kiedyś tu mieszkał inżynier wraz rodziną. Przechadzając się razem z mężem pomyślałam że owa rodzina chyba czuła się szczęśliwa mając nie daleko domu tak wspaniały widok każdego dnia..
Jednego tylko żałowałam iż nie mogłam wejść do wody albo chociaż dojść bliżej brzegu ponieważ całe jezioro było zagrodzone siatką i był zakaz zbliżania się do brzegu. Być może dlatego jest zakaz ponieważ to jezioro jest jedno z wielu zbiorników wodnych które zaopatrują miasto w wodę pitną.
Niestety, nie podoba mi się tutaj że jak są czyste jeziora to jest zakaz zbliżania się do brzegu.
piątek, 24 lipca 2015
Wycieczka do Galerii w Melbourne.
W czasie szkoły zimowej moja klasa wybrała się do Arts Gallery w Melbourne. National Gallery of Victoria znajduje się zaraz po drugiej stronie stacji kolejowej na Flinders Street. Muzeum znajduje się nieco na uboczu w jednej futurystycznych brył na Federation Square.
W muzeum znajduje się bogata kolekcja sztuki australijskiej tworzonej przez artystów- emigrantów oraz rdzennej ludności aborygeńskiej. W galerii znajdują się dzieła z końca XIX i początku XX wieku. Na ścianach wiszą dzieła malarzy impresjonistów. Dzięki tym dziełom można choć w przybliżeniu zobaczyć jak żyli tutaj ludzie, jak się ubierali oraz jak wyglądała Australia 150 lat temu.
Piętro wyżej są dzieła poświęcone I i II wojnie światowej.
W muzeum znajduje się bogata kolekcja sztuki australijskiej tworzonej przez artystów- emigrantów oraz rdzennej ludności aborygeńskiej. W galerii znajdują się dzieła z końca XIX i początku XX wieku. Na ścianach wiszą dzieła malarzy impresjonistów. Dzięki tym dziełom można choć w przybliżeniu zobaczyć jak żyli tutaj ludzie, jak się ubierali oraz jak wyglądała Australia 150 lat temu.
Piętro wyżej są dzieła poświęcone I i II wojnie światowej.
![]() |
| Sto lat konstrukcji samochodowej w Australii |
![]() |
| To dzieło wykonali anonimowi rdzenni mieszkańcy Australii - Aborygeni. |
![]() |
| Obraz Góra Kościuszki Przy tym obrazie uczyłam nauczyciela oraz kolegów z klasy jak wymawia się prawidłowo nazwę tej góry.. |
![]() |
| Suknia ślubna z końca osiemnastego wieku. Moim marzeniem jest żeby choć na chwilę ubrać się w taką suknię. |
![]() |
| Obraz" Emigrantka " |
poniedziałek, 13 lipca 2015
Festiwal Filmów Polskich w Melbourne.
Parę tygodni temu miałam okazję pojechać na Festiwal Filmów Polskich, który był w Melbourne, Sydney oraz innych dużych miastach w Australii. Niestety w tym czasie również chodziłam do szkoły więc nie mogłam iść na tygodniu ale za to w piątkowy wieczór wybrałam się do kina razem z koleżanką. W tym czasie wyświetlano tylko film pod tytułem " Fotograf". Byłam bardzo zaskoczona że ponad połowa filmu nie była. po polsku lecz... po rosyjsku ponieważ akcja rozgrywała się w Moskwie ale i również w Legnicy. Była to historia nieuchwytnego mordercy który na miejscu zbrodni zostawiał kartoniki z numerami. Detektywi trafiają na trop byłego garnizonu w Legnicy oraz do tragicznych wydarzeń które miały miejsce w latach 70 w Legnicy. Film niewątpliwie ciekawy ale jak na mój gust za dużo scen z przemocą.
Mała poczekalnia gdzie można wypić sobie kieliszek wina i porozmawiać z znajomymi zanim
Bar i zarazem kasa kinowa :)
sobota, 11 lipca 2015
Międzynarodowy lunch
Już stało się tradycją w szkole, że na koniec semestru organizowany jest międzynarodowy lunch.
Każdy przygotował w domu jakieś ulubione danie narodowe. Ostatnim razem zaniosłam sałatkę jarzynową ale tym razem upiekłam chałkę oraz przygotowałam wafle takie jakie mama robiła w domu. Nie spodziewałam się że to będzie tak bardzo wszystkim smakować. Udało mi się zdobyć parę przepisów do wypróbowania w domu między innymi na egipskie ciasto kukurydzane, tureckie kotleciki, oraz grecką zapiekankę z makaronem i grecki deser z ciastem filo. Kiedyś spróbuje je zrobić w domu...
Każdy przygotował w domu jakieś ulubione danie narodowe. Ostatnim razem zaniosłam sałatkę jarzynową ale tym razem upiekłam chałkę oraz przygotowałam wafle takie jakie mama robiła w domu. Nie spodziewałam się że to będzie tak bardzo wszystkim smakować. Udało mi się zdobyć parę przepisów do wypróbowania w domu między innymi na egipskie ciasto kukurydzane, tureckie kotleciki, oraz grecką zapiekankę z makaronem i grecki deser z ciastem filo. Kiedyś spróbuje je zrobić w domu...
Moje wafle z masą kakaową oraz ciasto filo z kremem
Chałka
Turecki chleb z oliwkami.
Dolma czyli mięso wołowe zawinięte w liście winogron.
Egipskie ciasto kukurydziane.
sobota, 20 czerwca 2015
Dandenong i polskie sklepy.
W ostatnim tygodniu byłam zaproszona razem z mężem do naszej znajomej, która mieszka w Dandenong, a przy okazji to zrobiliśmy " małe zakupy" w polskich sklepach " Wisła" i " Wujek" oraz zajrzeliśmy do polskiej piekarni żeby kupić nasz polski chlebek.
Dandenong to jedna z wielu dzielnic Melbourne. Jest to urocze miejsce z kafejkami, małymi sklepami z różnych narodowości oraz oczywiście wielkim marketem gdzie można zrobić zakupy.
My oczywiście odwiedziliśmy tylko te nasze polskie sklepy żeby spróbować słynnych na całą polonię w Melbourne wędlin oraz pieczywa.
Jakość wędlin przeszła moje największe oczekiwania! Nie które wyroby były nawet lepsze niż te co pamiętam z Polski. Kiełbasy i szynki mają swój taki prawdziwy, swojski smak jakby wyciągnęło się z domowej wędzarni. Tajemnicą tych wyrobów jest to że tutejsi rzeźnicy nie muszą się stosować do wymogów Unii Europejskiej i dzięki temu pozostaje ten nie powtarzalny smak..
Ważne również jest iż sklepy " Wisła i " Wujek" robią własne wyroby na miejscu co jest jeszcze jednym plusem jeśli chodzi o jakość wędlin.
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy.. właśnie przed wczoraj kiedy robiliśmy zakupy,w markecie wspomniałam mężowi ze musimy kupić coś na chleb.
Na co odpowiedział mi z lekką nutką żalu:
- Chciałbym żeby to były polskie wędliny.
- To trzeba jechać do Dandenong wiesz że to ponad godzina drogi w jedną stronę.
- Wiem, weźmiemy to co się nazywa " Polska kiełbasa" choć wiem że to nie smakuje jak to ostatnio co kupiliśmy.
Dandenong to jedna z wielu dzielnic Melbourne. Jest to urocze miejsce z kafejkami, małymi sklepami z różnych narodowości oraz oczywiście wielkim marketem gdzie można zrobić zakupy.
My oczywiście odwiedziliśmy tylko te nasze polskie sklepy żeby spróbować słynnych na całą polonię w Melbourne wędlin oraz pieczywa.
Jakość wędlin przeszła moje największe oczekiwania! Nie które wyroby były nawet lepsze niż te co pamiętam z Polski. Kiełbasy i szynki mają swój taki prawdziwy, swojski smak jakby wyciągnęło się z domowej wędzarni. Tajemnicą tych wyrobów jest to że tutejsi rzeźnicy nie muszą się stosować do wymogów Unii Europejskiej i dzięki temu pozostaje ten nie powtarzalny smak..
Ważne również jest iż sklepy " Wisła i " Wujek" robią własne wyroby na miejscu co jest jeszcze jednym plusem jeśli chodzi o jakość wędlin.
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy.. właśnie przed wczoraj kiedy robiliśmy zakupy,w markecie wspomniałam mężowi ze musimy kupić coś na chleb.
Na co odpowiedział mi z lekką nutką żalu:
- Chciałbym żeby to były polskie wędliny.
- To trzeba jechać do Dandenong wiesz że to ponad godzina drogi w jedną stronę.
- Wiem, weźmiemy to co się nazywa " Polska kiełbasa" choć wiem że to nie smakuje jak to ostatnio co kupiliśmy.
Dandenong
Sklep " Wujek"
Prawdziwa polska piekarnia :)
poniedziałek, 8 czerwca 2015
Pierwszy dzień zimy
Już dawno minął 1 czerwca który jest pierwszym dniem zimy ale i też ważną datą w mym życiu ponieważ w tym dniu poślubiłam cudownego mężczyznę. Nie pisałam przez dłuższy czas ponieważ rozchorowałam się na grypę i niestety musiałam brać antybiotyki. Całe szczęście kaszel i grypa już przeszły.. Tylko pogoda z każdym dniem albo jest ekstremalnie zimno albo znowu słońce przyświeci i jest dość ciepło..
W szkole zaś z okazji 1 dnia zimy rozdawano kubek gorącej zupy a na specjalnym rowerze można zrobić sobie smoothie. a przy okazji można się było dobrze rozgrzać..
W szkole zaś z okazji 1 dnia zimy rozdawano kubek gorącej zupy a na specjalnym rowerze można zrobić sobie smoothie. a przy okazji można się było dobrze rozgrzać..
szkolna kawiarenka
Ktoś chce jeszcze ciepłej zupy?
a może zrobić sobie smoothie za pomocą rowera?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






























