środa, 29 sierpnia 2012

Gdzieś obok mnie zapadasz się ciszę
gdzieś obok mnie przechodzisz w zapomnienie
gdzieś obok mnie przemija życie
gdzieś obok mnie płaczesz skrycie
w zapomnianej ciszy łzy ocierasz
powoli siebie zabierasz
gdzieś obok mnie patrzysz tęsknym wzrokiem
Jak powoli mija rok za rokiem
oddalasz się z każdym krokiem
Gdzieś obok mnie przechodzisz obojętnie
swoje serce chowasz w miejsce sekretne.

sobota, 25 sierpnia 2012

W każdym nowej miejscowości gdzie jestem przez dłuższy czas szukam dla siebie "swojego miejsca" W Waldhausen wybrałam ławeczkę wśród łąk i pól a z góry widać całe Simmisweiler czyli sąsiednia wioska, która znajduje się 4 km od Waldhausen.
Ławeczka znajduje na samej górce więc jak wjeżdżam to ponad kilometr mam pod górkę. Od połowy sierpnia postanowiłam, że będę tam jeździła codziennie wieczorem jak tylko pogoda mi pozwoli. Dzisiaj wyjechałam po 19 więc słońce już zachodziło.
Podczas tej wycieczki zwracałam uwagę na szczegóły, które pozornie nie zwracałam wcześniej uwagi.
 Postanowiłam, że na swą górkę pojadę inną trudniejszą i bardziej stromą drogą ale chyba trochę przeceniłam swe możliwości więc część drogi przeszłam pieszo.
 Po dotarciu na miejsce nie usiadłam jak zwykle na ławce ale położyłam się na świeżo skoszonej trawie przez chwilę obserwowałam chmury wspominając jak piękne są z góry gdy widziałam je lecąc samolotem i jakież był piękny zachód słońca.
Kiedy leżałam na ziemi również podobało  mnie  to wszystko co mnie otaczało.
Wstałam pochodziłam na boso po ziemi nagle stanęłam wyciągnęłam do góry ręce i głośno po polsku krzyknęłam KOCHAM CIĘ ŻYCIE!! ubrałam buty i zjechałam z górki czując radość życia ...
Kiedy ciemną nocą gwiazdy migocą
kiedy ciemną nocą deszcz pada
kiedy ciemną nocą wiatr wieje
pamietaj że nie jesteś sam
gdzieś koło ciebie
ktoś czeka na twój uśmiech
ktoś czeka na twoje spojrzenie
ktoś czeka na twój czuły dotyk
Kiedy ciemną nocą poczujesz smutek
zaśpiewaj sobie parę nutek
pieśń o szczęściu i radości
gdy miłość w sercach zagości
 
                                                                                                                                                                                                                                    Freya93
 

wtorek, 21 sierpnia 2012

Z za chmur ciemności
ludzkiej złośliwości
Powoli niepewnie pełne bólu
wychodzi na świat serce
pełne jasności
Stawia niepewnie chwiejnie kroki
obawiając się żeby w kawałki nie rozsypać
później w nocy z rozpaczy nie chlipać
z obawy żeby nikt nie je nie zdeptał
 nie poniewierał
powoli nieśmiało stawia pierwsze kroki
Jaśniejąc coraz bardziej z każdym krokiem
coraz silniejsze z ludzkim rokiem
bo dla niego nie ma czasu
żadnych ograniczeń
żeby szukać na tym świecie swego szczęścia
 żeby być w jego objęciach
więc wędruję po tym świecie
po jego obłokach
żeby po wielu trudach
zajaśnieć jak gwiazda w chmurach.

                                                                                                                                                                                                                                                   Freya93
                                                                          

niedziela, 19 sierpnia 2012

Niedługo kończy się moja praca u Klary W. mimo że miałam tutaj naprawdę dużo wolnego czasu to trochę czuję się zmęczona psychicznie.
Jedyną pociechą i motywacją do tego żeby tutaj wytrzymywać jest realizacja mojego marzenia, żeby nie zapomnieć po co wykonuję tą pracę zawiesiłam sobie nad łóżkiem kartkę.
Każdego ranka i każdego wieczora czytam dlaczego jestem gdzie jestem i robię co robię.
Przyznaję, że to trochę pomaga i motywuje mnie nie tylko do pracy ale i do nauki.
Chciałam zostać jeszcze jeden miesiąc w Waldhausen ale rodzina nie chciała.
Dowiedziałam się nawet że podczas wymiany nie zobaczę swej zmienniczki i nie przekażę jej informacji.
Według informacji, które dostałam od firmy rodzina po informowała że nie ma gdzie spać, kiedy miejsca jest dużo... Cóż ich wola nie mam na to wpływu.
Martwi mnie jedynie że nie dostałam jeszcze zwrotu pieniędzy za podróż a powinnam dawno coś mi się wydaje że będę Musiała po informować o tym firmę.
Z rozmów z Polkami które pracują jako opiekunki i zatrudniły się przez pośrednika doszłam do wniosku że dla firm i pośredników to jedynie czysty biznes nic więcej.
Niewiele się interesują jakie są warunki i jak są traktowane kobiety które zajmują się chorymi... Cieszę się niezmiernie że mnie zawsze traktowano z szacunkiem i przyzwoicie.
W Waldhausen zdążyłam się zaprzyjażnić z Niemką Gertrude. Ona jest sąsiadką Klary to miła i serdeczna osoba życzę jej jak najlepiej ...

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Odnaleziona kartka z pamiętnika...

.
                                                                                                                                                                                                                                        Freya93

W przed ostatni dzień mojego urlopu zwiedziłam Gdynię

Gdynia jest młodym miastem w porównaniu z Gdańskiem i Sopot więc nie ma tak wielu zabytków do zwiedzenia ale mimo wszystko chciałam zobaczyć to prężnie rozwijające się miasto.
Jedyną ciekawą atrakcją Gdyni to skwer Kościuszki i jak wszędzie w Trójmieście jest pełno kramów z pamiątkami   oraz wyrobami z bursztynów.
Na skwerze Kościuszki można zwiedzić Statki-muzeum "Dar Pomorza oraz" Błyskawica".
W tym dniu co byłam to można było wejść na pokład "Dar Pomorza". Kiedy byłam już na pokładzie to przyłączyłam się do wycieczki gdzie pilot oprowadzał i opowiadał historię statku po jakimś czasie jednak zdecydowałam się odłączyć i samej zwiedzić statek. Kierując się strzałkami zeszłam do maszonowni oraz do pomieszczeń gdzie są przechowywane żagle, zobaczyłam również kajuty zwykłych marynarzy jak i również mesę oficerską oraz kajuty oficerów i kapitana. Po zejściu na ląd skierowałam się w stronę akwarium ale że trzeba było długo czekać więc zrezygnowałam z zwiedzenia. 
 W drodze powrotnej skręciłam w aleję gdzie parę metrów dalej znajdowało się Muzeum Marynarki Wojennej.
Ekspozycja była na powietrzu po wejściu można zobaczyć z bliska helikoptery z II wojny światowej armaty, działa, śruby oraz pociski podwodne. Muzeum raczej jest ciekawe dla osób interesujących się historią II wojny światowej oraz militariów. Lekko rozczarowana wróciłam do domku gdy tylko odpoczęłam znów skierowałam się na plażę żeby korzystać z słońca i ciepłej wody...

sobota, 4 sierpnia 2012

Kto nie widzi rosy o poranku
ten nic nie widzi
gdyż są to łzy Jutrzenki
Kto nie słyszy śpiewu ptaków
ten nic nie słyszy
gdyż są muzyką duszy
                                                                                                                                                                                                                                 Freya93